Zwycięstwo po emocjonującym widowisku

W meczu 5. kolejki Futsal Ekstraklasy zawodnicy Red Devils pokonali we własnej hali Orła Jelcz-Laskowice 4:2 (1:0).

Od pierwszych minut spotkania inicjatywę starali się przejąć goście, którzy stawiani byli w roli faworyta tego pojedynku, jednak zawodnicy Red Devils umiejętnie odpierali ich ataki. Z każdą minutą mecz stawał się coraz bardziej wyrównany. W pierwszej połowie z obydwu stron można było dostrzec sporo niedokładności, co przekładało się na długo utrzymujący się bezbramkowy remis. Worek z bramkami w 16. minucie rozwiązał Yevhen Moroz, który wykończył modelowo rozegrany kontratak wyprowadzony przez Bernardo Appletona Cruza. Jednobramkowe prowadzenie udało się gospodarzom utrzymać aż do przerwy.

Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji i przede wszystkim bramek. Już 23. minucie licznie zgromadzeni kibice Red Devils mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia Czerwonych Diabłów. Piłkę w pole karne wstrzelił Mika Correira, a formalności pod bramką rywala dopełnił Andrii Burdiuh, kierując piłkę do siatki z najbliższej odległości. Cztery minuty później na tablicy świetlnej widniał już wynik 3:0. Vitaly Kolesnik posłał długą piłkę do Jakuba Mączkowskiego, a grający trener Red Devils z zimną krwią wykorzystał błąd golkipera Orła, który opuścił własną bramkę, lecz nie zdołał dopaść do futsalówki. Strzelecką niemoc gości w 29. minucie przełamał Mykola Morozov, który strzałem z woleja po dograniu z narożnika nie dał szans bramkarzowi, zdobywając przepiękną bramkę. Trzy minuty później w bliźniaczy sposób Michała Wernera pokonał Janis Pastars, lecz błyskawicznie zdołali odpowiedzieć gracze Red Devils. W pierwszej akcji po wznowieniu gry ze środka boiska Przemysław Laskowski i Andrii Burdiuh rozpracowali obronę gości i po golu tego drugiego po raz kolejny odskoczyli rywalom na dwie bramki. Mimo licznych sytuacji z obydwu stron w końcówce spotkania wynik nie uległ już zmianie i to Czerwone Diabły mogły się cieszyć z pierwszego w bieżącym sezonie zwycięstwa przed własną publicznością.

Red Devils Chojnice 4:2 (1:0) Orzeł Jelcz-Laskowice 
Bramki: Yevhen Moroz 15’48”; Andrii Burdiuh 22’19”, 31’48”; Jakub Mączkowski 26’34”- Mykola Morozov 28’42”; Janis Pastars 31’34”.

Żółte kartki: Andrii Burdiuh, Bernardo Appleton Cruz – Henry Hatakeyama.

Red Devils Chojnice: 12. Michał Werner (83. Sebastian Kartuszyński) – 16. Bernardo Appleton Cruz, 4. Andrii Burdiuh, 6. Przemysław Laskowski, 13. Jakub Mączkowski – 2. Yevhen Moroz, 3. Łukasz Sobański, 5. Mika Correira, 10. Jakub Kąkol, 11. Damian Mazurkiewicz, 15. Vitaly Kolesnik (C), 14. Patryk Laskowski, 23. Dominik Laskowski.

Orzeł Jelcz-Laskowice: 12. Noel Charrier (23. Jesús López García) – 8. Sergio Solano, 9. Janis Pastars, 10. Mykola Morozov, 77. Victor Andrade – 7. Kamil Kucharski, 11. Henry Hatakeyama, 17. Allyson Amantes, 20. Nuno Barbosa, 73. Kacper Kędra.

Sędziowie: Marcin Muszyński, Michał Żurawski – Krzysztof Musiał, Bartłomiej Behmke

Zwycięstwo z Orłem Jelcz-Laskowice to druga wygrana zespołu z Chojnic w tym sezonie. Po pięciu kolejkach Czerwone Diabły mają na swoim koncie 7. punktów w ligowej tabeli. Po trwającej serii gier będą oni w niej zajmowali co najmniej siódme miejsce. Kolejny mecz ligowy zawodnicy Red Devils rozegrają 3. listopada o godzinie 18:00 w Zduńskiej Woli z miejscową Gattą Active.

Fot. Aleksander Knitter, Chojnice.com

Komentarze

komentarzy