Tylko i aż remis

W meczu 16. kolejki Futsal Ekstraklasy Red Devils Chojnice zremisowali na własnym parkiecie z Clearexem Chorzów 3:3 po dwóch bramkach Vitalija Kolesnika i jednej Marco Aurélio. Po tym meczu Czewone Diabły spadły w ligowej tabeli na piąte miejsce ze stratą jednego punktu do czwartego FC Toruń.

Do meczu gracze Red Devils przystępowali w roli faworyta, ale to chorzowianie od początku przejęli inicjatywę. Już w czwartej minucie straciliśmy pierwszą bramkę. Po nieporozumieniach w szeregach obronnych naszej drużyny piłka trafiła pod nogi Mateusza Omylaka, który mocnym strzałem pod poprzeczkę z ostrego konta pokonał Michała Kartuszyńskiego. Na trafienie gości próbował odpowiedzieć m.in. Sebastian Wojciechowski, który trafił wprost w bramkarza przyjezdnych, ale zdecydowanie groźniejsze sytuacje nadal stwarzali sobie pięciokrotni Mistrzowie Polski. Strzał Mariusza Segeta został zablokowany przez interweniującego wślizgiem Marco Aurélio, a kilka chwil później Oleksandr Bondar powstrzymał Daniela Wojtynę, który miał szansę na umieszczenie piłki w pustej bramce. Chyba najlepszą okazję do podwyższenia wyniku miał Szymon Łuszczek, którego strzał po ofiarnej interwencji wyłapał bramkarz gospodarzy wspomagany przy blokowaniu piłki przez Vadyma Ivanova. Chorzowianie nie strzelili jednak drugiej bramki, a wynik spotkania w dwunastej minucie wyrównała drużyna z Chojnic. Sebastian Wojciechowski podał piłkę w tempo na prawej flance Vitalijowi Kolesnikowi, a ten z ostrego konta przelobował wychodzącego z bramki Damiana Purolczaka. W dalszej części pierwszej połowy gra była trochę bardziej wyrównana, ale nadal to goście mieli optyczną przewagę na parkiecie. Świetnymi interwencjami po strzałach Gładczaka dwukrotnie popiwaał się Kartuszyński. Do interwencji był zmuszony także bramkarz naszych rywali, który wybijał piłkę m.in. po strzale Tomasza Kriezela oraz Sebastiana Wojciechowskiego, który swoim firmowym zagraniem, czyli tzw. „ruletą” zwiódł obrońcę Clearexu i znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem.

Na początku drugiej połowy mogliśmy odnieść wrażenie, że zawodnicy Red Devils mentalnie przebywają jeszcze w szatni. Już kilkanaście sekund po wznowieniu gry Krzysztof Salisz trafił w słupek, a przy dobitce nie pomylił się Daniel Wojtyna, który wyprowadził drużynę z Chorzowa na prowadzenie. Bramka nie podziałała jednak na naszych zawodników jak przysłowiowy zimny prysznic, bo nie minęła nawet minuta i przegrywaliśmy już dwiema bramkami. Po wybronionym strzale Kriezela piłkę na wolne pole otrzymał Mariusz Seget, który minął wychodzącego z bramki bramkarza Czerwonych Diabłów i umieścił piłkę w pustej bramce. Po stracie trzeciej bramki zawodnicy Red Devils przystąpili do odrabiania strat. Już niespełna minutę po bramce Segeta bliski zdobycia bramki kontaktowej był Marco Aurélio, który trafił w słupek. Zawodnicy Clearexu mogli jednak pokusić się o podwyższenie wyniku, ponieważ strzelec trzeciej bramki dla gości bliski był ponownego pokonania naszego bramkarza, ale tym razem to Michał Kartuszyński był górą w tym pojedynku i popisał się znakomitą interwencją. Co nie udało się kilka minut wcześniej Brazylijczykowi, udało się w dwudziestej siódmej minucie Ukraińcowi. Bezpośrednio z rzutu wolnego z dużej odległości Vitaly Kolesnik nie dał szans Purolczakowi i zdobył drugie trafienie w tym spotkaniu. Do końca drugiej połowy to gospodarze byli stroną dominującą i bliscy wyrównania byli m.in. Oleksandr Bondar i Tomasz Kriezel, którzy trafiali odpowiednio w słupek i minimalnie obok słupka. W trzydziestej piątej minucie podanie bramkarza chorzowskiej drużyny przejął kapitan Red Devils, który oddał piłkę Marco Aurélio, a ten jeszcze dobrym zwodem oszukał golkipera i skierował piłkę do siatki, dając naszej drużynie wyrównanie. Niecałe czterdzieści sekund przed końcem meczu na czystą pozycję wychodził jeszcze Tomasz Kriezel, ale został podcięty przez Wojtynę, który za nieprzepisowe zagranie został ukarany żółtą kartką, lecz po rzucie wolnym nie odnieśliśmy żadnych korzyści.

Mecz zakończył się wynikiem 3:3 i z przebiegu spotkania możemy uznać to za pozytywny rezultat, ponieważ w pierwszej i na początku drugiej połowy Clearex mógł nam odskoczyć na więcej niż tylko dwie bramki. Z drugiej strony przed meczem to Red Devils byli stawiani w roli faworyta i przystępowali do spotkania jako drużyna bez porażki we własnej hali, więc zaledwie jeden punkt nie powinien nas satysfakcjonować. Dla naszej drużyny jest to już szósty remis w tym sezonie i po tej kolejce spadliśmy w tabeli na piąte miejsce, bowiem o jeden punkt wyprzedziła nas drużyna FC Toruń. Kolejny mecz zagramy w Szczecinie z Pogonią, z którą walczymy o miejsce w pierwszej czwórce, więc mamy nadzieję, że po porażce z Gattą i remisie z Clearexem przyjdzie pora na zwycięstwo w Azoty Arena z Pogonią.

Red Devils Chojnice 3:3 (1:1) Clearex Chorzów

Bramki: Vitaly Kolesnik 11’37”, 26’21”; Marco Aurélio 34’46” – Mateusz Omylak 3’06”; Daniel Wojtyna 20’18”, Mariusz Seget 20’58”.

Żółte kartki: Sobański, Holý – Salisz, Wojtyna.

Red Devils: 57. Mario Modrušan, 88. Michał Kartuszyński –  3.Łukasz Sobański, 6. Przemysław Laskowski, 9. Vadym Ivanov, 10. Michal Holý, 14. Patryk Laskowski, 15. Vitaly Kolesnik, 16. Piotr Papierowski, 20. Oleksandr Bondar, 23. Tomasz Kriezel, 25. Sebastian Wojciechowski, 89. Marco Aurélio De Araujo Ribeiro. Trener: Oleg Zozulya.

Clearex: 1. Damian Purolczak, 12. Tomasz Ulfik – 2. Robert Gładczak, 4. Tomasz Golly, 5. Krzysztof Salisz, 7. Mariusz Seget, 8. Mateusz Omylak, 9. Paweł Budniak, 10. Daniel Wojtyna, 11. Szymon Łuszczek, 14. Dawid Pasierbek, 16. Mikołaj Zastawnik, 25. Patryk Hejlman. Trener: Tomasz Ulfik.

 
Skrót meczu:

Pomeczowe wypowiedzi:

Komentarze

komentarzy