Superpuchar dla Gatty

Red Devils Chojnice przegrali w meczu o Superpuchar Polski z Gattą Zduńska Wola 2:3 (0:1). Bramki dla Czerwonych Diabłów strzelali Marcin Wanat i Jakub Gronowski.  

Od początku meczu to Gatta była stroną przeważającą, lecz pierwszy groźny strzał  na bramkę w drugiej minucie meczu oddał Vitaly Kolesnik.  Chwilę później przed utratą bramki drużynę Red Devils uratował Michał Kartuszyński, który obronił uderzenie Michała Marciniaka. Mimo, że utrzymywała się optyczna przewaga Mistrzów Polski to chojniczanie stanęli przed kolejną szansą na wyjście na prowadzenie. W boczną siatkę trafił jednak Łukasz Sobański. W kolejnych minutach zduńskowolanie zaczęli stwarzać sobie coraz groźniejsze sytuacje. Kilka ich strzałów zatrzymało się jednak na słupkach i w rękach golkipera Red Devils. W dwunastej minucie zakończyła się strzelecka niemoc obydwu zespołów. Marciniak wystawił piłkę do strzału Danielowi Krawczykowi, a ten precyzyjnym strzałem z lewej nogi umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Kartuszyńskiego. Do końca pierwszej połowy nie byliśmy już  świadkami żadnej akcji, która realnie mogła zakończyć się bramką któregoś zespołu. Akcje konstruowali głównie zduńskowolanie, dobrze spisywała się jednak defensywa Red Devils.

Na początku drugiej połowy Red Devils stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje do wyrównania. Podanie Sobańskiego które mogło stać się asystą zostało przecięte przez jednego z zawodników gości, a chwilę później Vadym Ivanov uderzył wprost w bramkarza Gatty – Adama Miłosińskiego. Niewykorzystane sytuacje niestety szybko się zemściły i w dwudziestej czwartej minucie po świetnym strzale z dystansu w wykonaniu Mariusza Milewskiego zawodnicy Gatty podwyższyli swoje prowadzenie. Kolejne minuty to lepsza jakościowo gra Mistrzów Polski i nieśmiałe próby strzelenia bramki kontaktowej przez ekipę gospodarzy. Prawdziwy zryw Red Devils rozpoczął się w trzydziestej drugiej minucie. Wtedy to po podaniu wznawiającego karierę Mariusza Kaźmierczaka do pustej bramki piłkę skierował Jakub Gronowski. Po chwili na listę strzelców mógł się wpisać bramkarz Czerwonych Diabłów, którego strzał zatrzymał się jednak na słupku bramki Miłosińskiego. W końcowym fragmencie spotkania coraz groźniejsze akcje przeprowadzali nasi zawodnicy. Nie mogąc jednak zdobyć gola wyrównującego, trener Oleg Zozulya podjął decyzję o w prowadzeniu bramkarza lotnego. Manewr ten przyniósł jednak skutki odwrotne od zamierzonych i na początku trzydziestej dziewiątej minuty Marcin Stanisławski trafił do pustej bramki. Nie trzeba było jednak długo czekać na odpowiedź Czerwonych Diabłów, bowiem już trzydzieści sekund później były zawodnik FC Bydgoszcz – Marcin Wanat umieścił w siatce wyplutą przez golkipera piłkę uderzoną wcześniej przez Kolesnika. Do końcowej syreny pozostało jeszcze półtora minuty, lecz nie udało się już odrobić strat i mecz zakończył się wynikiem 2:3. Mając na uwagę perturbacje w Red Devils w okresie przygotowawczym trzeba jednak pochwalić chojniczan, którzy na tle Mistrzów Polski zaprezentowali się z dobrej strony.

O zwycięstwo powinno być trochę łatwiej w meczu pierwszej kolejki Futsal Ekstraklasy z AZS-em UŚ Katowice. Spotkanie to odbędzie się w najbliższą niedzielę (18. września) o godzinie 18:00 w hali Centrum Park Chojnice. Już teraz serdecznie zapraszamy na to spotkanie.

 

Komentarze

komentarzy