Przełamanie w wielkim stylu

Red Devils Chojnice w meczu 18. kolejki Futsal Ekstraklasy rozgromili na własnym parkiecie Piasta Gliwice 7:2 ( 3:0) po hat-tricku Mariusza Kaźmierczaka, dwóch bramkach Jakuba Mączkowskiego i trafieniach Sebastiana Wojciechowskiego oraz Mariusza Sawickiego. 

W pierwszych minutach meczu inicjatywę starali się przejąć goście. Udawało im się to do dziewiątej minuty, kiedy to Sebastian Wojciechowski wyprowadził akcję, po której trzech zawodników Red Devils znalazło się przed bramkarzem rywali, asekurowanym przez zaledwie jednego obrońcę. Wojciechowski dograł do nadbiegającego z lewej strony Kaźmierczaka, a ten z zimną krwią umieścił piłkę w siatce rywali.

Po wyjściu na prowadzenie Czerwone Diabły nabrały wiatru w żagle. Już w 13. minucie wynik po podaniu Mariusza Sawickiego podwyższył Sebastian Wojciechowski. Przed przerwą chojniczanie na swoje konto dopisali jeszcze jedno trafienie. Dariusz Rychłowski po rajdzie na prawym skrzydle dograł do niepilnowanego na dalszym słupku Jakuba Mączkowskiego, a ten ze spokojem umieścił futsalówkę pod poprzeczką.

Już niespełna trzy minuty po rozpoczęciu drugiej części spotkania chojniccy kibice mogli się cieszyć z czterobramkowego prowadzenia Red Devils. Mariusz Kaźmierczak posłał prawdziwą petardę z rzutu wolnego, podyktowanego na połowie Red Devils i piłka powędrowała w dolny róg bramki, zaskakując golkipera i całe szeregi obronne Piasta.

Po utracie kolejnej bramki, goście zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem i manewr ten stosowali z drobnymi przerwami już do końca meczu. Na samym początku przyniósł on zamierzony rezultat w postaci bramki Maksyma Pautiaka już 60 sekund po trafieniu Kaźmierczaka. Później jednak gliwiczanie na grze z pustą bramką więcej tracili niż zyskiwali. Jako pierwszy do niepilnowanej bramki trafił Jakub Mączkowski. Dziewięć minut przed końcem chojniczanie strzelili już szóstą bramkę w tym meczu. Wojciechowski odebrał piłkę jednemu z zawodników Piasta, ruszył z indywidualna akcją, dograł do Sawickiego, a ten podwyższył prowadzenie Red Devils, strzelając obok próbującego ratować beznadziejną sytuację gości, stojącego w pustej bramce gracza z pola.

Kolejny raz błyskawicznie odpowiedzieli gliwiczanie. Tym razem już po pierwszej akcji po wznowieniu od środka parkietu Michał Kartuszyński musiał wyjmować piłkę z siatki. Precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę zza pola karnego pokonał go Maciej Mizgajski. Nadal to jednak chojniczanie znajdowali się na czterobramkowym prowadzeniu, spokojnie kontrolując przebieg spotkania. Pięć minut przed końcem ostateczny wynik, kompletując hat-tricka, strzałem do pustej bramki ustalił Mariusz Kaźmierczak.

Red Devils odnieśli tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie 2016/2017. W następnej kolejce chojniczanie zmierzą się na wyjeździe z Solnym Miastem Wieliczka. Kolejny mecz w hali Centrum Park Chojnice Czerwone Diabły rozegrają w sobotę 25. marca przeciwko FC Toruń.

Red Devils Chojnice 7:2 (3:0) Piast Gliwice 

Mariusz Kaźmierczak 8’47”’, 22’32”, 35’03”; Sebastian Wojciechowski 12’42”, Jakub Mączkowski 17’11”, 26’51”; Mariusz Sawicki 31’14” – Maksym Pautiak 23”33”, Maciej Mizgajski 31’30”. 

Red Devils Chojnice: M. Kartuszyński (S. Kartuszyński, Werner) – Kolesnik, Wojciechowski, Mączkowski, Kaźmierczak – P. Laskowski, Sawicki, Rychłowski, D. Laskowski, Cybulski, Drewek.

Piast Gliwice: Groszak (Widuch) – Mizgajski, Barański, Pautiak, Szadurski – Mirga, Szczurek, Czech, Satora, Grzywa, Hajduk, Piskorz.

Komentarze

komentarzy