Pierwsza domowa porażka z AZS-em UG

W meczu piątej kolejki Futsal Ekstraklasy Red Devils Chojnice przegrali na własnym parkiecie z lokalnym rywalem – AZS-em UG Gdańsk 4:6 (0:2). Jest to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Akademików z Gdańska w meczu z Czerwonymi Diabłami z Chojnic. 

Mecz od mocnego uderzenia zaczęli goście. Już w pierwszej akcji po doskonałej wymianie podań piłkę w bramce Red Devils umieścił były zawodnik chojnickiego klubu – Patryk Laskowski. Po udanym początku tego spotkania mogło się wydawać, że to goście przejmą inicjatywę. Po utracie bramki zdecydowanie do odrabiania strat wzięli się jednak gospodarze i w kolejnych minutach bliscy pokonania Jacka Burglina byli Vadym Ivanov, Przemysław Laskowski i Marek Steinborn, lecz doświadczony golkiper pewnie bronił kolejne uderzenia. Szansę na podwyższenie prowadzenia po jednym z kontrataków mieli także goście. Najbliżej tego był Mateusz Cyman, którego strzał udało się obronić Michałowi Wernerowi. W pierwszej połowie jeszcze kilkakrotnie zagotowało się pod bramką AZS-u, zawodnikom Red Devils albo brakowało szczęścia, kiedy to jeden z obrońców wybijał piłkę z linii bramkowej lub świetnymi paradami popisywał się Burglin. Mimo, że to gospodarze zdecydowanie przeważali, na początku dziewiętnastej minuty chwilę nieuwagi w ich szeregach wykorzystali gdańszczanie, a konkretnie Dominik Depta, który ustalił wynik pierwszej połowy na 2:0.

Po przerwie utrzymał się obraz meczu z pierwszej części spotkania. Nadal dominowali gospodarze i w dwudziestej piątej minucie nastąpiło przełamanie. W dwudziestej piątej minucie najpierw gola kontaktowego zdobył Łukasz Sobański, a chwilę później precyzyjnym strzałem po indywidualnej akcji do wyrównania doprowadził Ivanov. Zawodnicy Red Devils na tym nie poprzestali i dwie minuty później po fantastycznej wymianie podań drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Sobański. Warto wspomnieć, że dla tego zawodnika była to już dwunasta bramka w siedmiu meczach, jakie Red Devils rozegrali przeciwko AZS-owi UG w ekstraklasie. Po wyjściu na prowadzenie w ofensywie nadal groźni byli gospodarze, jednak nieco gorzej zaczęła wyglądać ich gra w obronie. W dwudziestej dziewiątej minucie po minięciu jednego z obrońców strzałem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Maciej Urtnowski, a dwie minuty później gdańszczanie ponownie byli na prowadzeniu, kiedy to po udanym kontrataku piłkę między słupkami umieścił Dominik Depta. W końcowej fazie meczu trener Oleg Zozulya zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem i już chwilę po zastosowaniu tego manewru bliski doprowadzenia do wyrównania był Przemysław Laskowski. Później było jednak coraz gorzej i w trzydziestej szóstej minucie Akademicy zdołali odskoczyć Czerwonym Diabłom na trzy trafienia. Najpierw zagapienie się obrońców po raz kolejny wykorzystał Urtnowski, a kilkadziesiąt sekund później do pustej bramki piłkę skierował Tomasz Kriezel. Mimo wyraźnego prowadzenia gości ostatnie minuty były pełne emocji. Gospodarze stwarzali sobie kolejne sytuacje do strzelenia bramki. Jednej z nich nie wykorzystał Marcin Wanat, który przed bramką AZS-u nie trafił w piłkę. Na niespełna dwie minuty przed końcem nadzieję na dobry wynik w serca kibiców Red Devils wlał Piotr Wardowski, który zniwelował różnicę bramkową do dwóch goli. Minutę przed końcem spotkania szansę na podwyższenie wyniku zmarnował Tomasz Kriezel, którego strzał z przedłużonego rzutu karnego obronił bramkarz gospodarzy. Przed końcem meczu kolejne szanse na strzelenie bramki mieli jeszcze chojniczanie, jednak nie udało im się już zmienić wyniku i mecz zakończył się wygraną AZS-u UG Gdańsk 6:4.

Komentarze

komentarzy