Już w sobotę derby Pomorza!

Już w sobotę (4 maja) zawodnicy Red Devils w meczu 24. kolejki Futsal Ekstraklasy zmierzą się przed własną publicznością z AZS-em UG Gdańsk. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00.

Dla rywali Red Devils bieżący sezon jest pasmem klęsk i porażek. Gdańszczanie w 20. rozegranych do tej pory meczach zdobyli zaledwie osiem punktów. Po raz ostatni po punkty sięgnęli oni… 30 listopada ubiegłego roku, gdy w meczu 10 kolejki Futsal Ekstraklasy pokonali oni we własnej hali Pogoń ’04 Szczecin 6:2. Od tego czasie zawodnicy ze stolicy województwa pomorskiego przegrali aż trzynaście kolejnych spotkań. W ligowej tabeli AZS UG plasuje się na ostatnim miejscu ze stratą siedmiu punktów do pozycji dającej prawo udziału w barażu o udział w kolejnej edycji Futsal Ekstraklasy.

W ostatnim czasie na dobre tory powrócili podopieczni Jakuba Mączkowskiego, którzy wygrywając trzy ostatnie mecze zapewnili sobie utrzymanie w Futsal Ekstraklasie. Pasmo zwycięstw Red Devils rozpoczęło się od meczu właśnie z AZS-em UG Gdańsk. W zaległym spotkaniu 14 kolejki chojniczanie w hali AWFiS na gdańskiej Żabiance pokonali swoich rywali 3:2 po dwóch bramkach Andrija Burdiuha i trafieniu Bernardo Appletona Cruza. W dwóch ostatnich pojedynkach Czerwone Diabły pokonały przed własną publicznością MOKS Słoneczny Stok Białystok 5:1 oraz Pogoń ’04 Szczecin 6:2.

Sobotni mecz będzie dwunastym oficjalnym pojedynkiem między Red Devils i AZS-em UG Gdańsk. Bilans tych spotkań jest korzystny dla naszego zespołu, który pięciokrotnie wygrywał z tym rywalem przy trzech zwycięstwach gdańszczan i czterech remisach. Najskuteczniejszym zawodnikiem w meczach pomiędzy tymi zespołami jest Łukasz Sobański, który zdobył w nich aż 12 bramek.

Wydaje się, że również i w najbliższym meczu faworytem będą gospodarze. Wygrana gości wydłużyłaby jednak ich nadzieje na pozostanie w ekstraklasie na kolejny sezon, zatem z całą pewnością będą oni zdeterminowani do odebrania punktów podopiecznym Jakuba Mączkowskiego. Emocji i zaangażowania na parkiecie nie powinno zabraknąć, do zobaczenia na trybunach!

Fot. Aleksander Knitter

Komentarze

komentarzy