Jeden punkt na dobry początek rundy

Po zaciętym spotkaniu w wyjazdowym meczu 12. kolejki Futsal Ekstraklasy drużyna Red Devils podzieliła się punktami z FC Toruń. Mecz zakończył się remisem 2:2 (1:1) po bramkach Bondara i Ivanova dla naszego klubu oraz Suchockiego i Pelca dla gospodarzy.

Cały mecz  stał pod znakiem groźnych sytuacji stwarzanych przez obydwa zespoły. Pierwszy niebezpieczny strzał na bramkę gospodarzy oddał już po trzydziestu sekundach gry Patryk Laskowski, ale doświadczony Nicolae Neagu nie dał się zaskoczyć.  Torunianie odpowiedzieli w trzeciej minucie meczu strzałem byłego zawodnika Red Devils, Michała Wojciechowskiego, ale tym razem to Mario Modrušan popisał się znakomitą interwencją. Kolejne sekundy tego spotkania upływały pod znakiem mniej lub bardziej groźnych prób pokonania bramkarza FC Toruń przez naszych zawodników, swoje okazje stwarzali także gospodarze. Na półmetku pierwszej części tego spotkania, po kontrataku wyprowadzonym przez Red Devils, mocnym uderzeniem popisał się, grający w tym spotkaniu w opasce kapitana Sebastian Wojciechowski, ale mołdawski bramkarz torunian zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Chwilę później tylko słupek zdołał uratować naszą drużynę przed utratą bramki po strzale Wołoszyna, ale już dwie minuty później to Czerwone Diabły cieszyły się z wyjścia na prowadzenie. Futbolówkę w siatce z ostrego kąta umieścił Vadym Ivanov. Nie przyszło nam jednak długo cieszyć się z prowadzenia w tym meczu, bo już półtora minuty po golu Ivanova do wyrównania doprowadził Michał Suchocki. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. W 28. minucie kapitalną paradą po strzale z dystansu popisał się golkiper Czerwonych Diabłów, a już po trzynastu sekundach od tego wydarzenia po udanym kontrataku naszą drużynę na prowadzenie wyprowadził Oleksandr Bondar, który tym samym odrobił jedną bramkę straty do Marcina Mikołajewicza w klasyfikacji strzelców Futsal Ekstraklasy. Gospodarze za wszelką cenę dążyli do wyrównania, ale to nasz zespół utrzymywał minimalną przewagę w tym spotkaniu. Na ponad cztery minuty przed końcową syreną zawodnicy Red Devils zgromadzili na swoim koncie piąty faul w drugiej połowie, a co za tym idzie , musieli być zdecydowanie bardziej ostrożni w swoich poczynaniach. Starania gospodarzy przyniosły efekt w 39. minucie i po zamieszaniu w polu karnym Red Devils, piłkę w naszej siatce umieścił Cleverson Pelc, który tym samym ustalił wynik spotkania.

FC Toruń 2:2 (1:1) Red Devils Chojnice

Michał Suchocki 14’52”, Cleverson Pelc 38’10” – Vadym Ivanov 13’27”, Oleksandr Bondar 28’10”

FC Toruń: Neagu, Naparło – Wojciechowski, Elsner, Mikołajewicz, Czyszek, Szczepaniak, Kieper, Pelc, Wołoszyn, Waszak, Morozow, Świtoń.

Red Devils: Modrušan, Kartuszyński – Przemysław Laskowski, Ivanov, Bondar, Wojciechowski, Papierowski, Holy, Patryk Laskowski, Wardowski, Aurelio.

Skrót meczu:

Komentarze

komentarzy