Duży krok w stronę awansu!

W meczu 19. kolejki 1. ligi zawodnicy Red Devils na wyjeździe zremisowali 6:6 (1:5) z Constraktem Lubawa. 

Mecz w Lubawie mógł zapewnić „Czerwonym Diabłom” awans do Futsal Ekstraklasy. By się tak stało, zawodnicy Red Devils musieliby pokonać gospodarzy, którzy w ligowej tabeli zajmowali pozycję wicelidera ze stratą czterech punktów do zespołu z Chojnic. Z drugiej jednak strony, ewentualna porażka podopiecznych Andrzeja Biangi oznaczałaby, że lubawianie na dwa mecze przed końcem sezonu do naszego zespołu traciliby zaledwie jeden punkt.

Pierwsza część spotkania mogła wskazywać, iż urealni się drugi z tych wariantów. Po wyrównanym początku, w 5. minucie nasi rywale wyprowadzili dwa ciosy i w siatce Red Devils piłkę umieścił najpierw Jakub Raszkowski, a chwilę później to samo uczynił  Daniel Sass. W 7. minucie Michała Wernera pokonał Patryk Szczepaniak. W 14. minucie jedyną przed przerwą bramkę dla naszego zespołu zdobył Vitaly Kolesnik, lecz po chwili ten sam zawodnik po zamieszaniu pod bramką Red Devils skierował piłkę do własnej bramki i na przerwę zawodnicy Constraktu Lubawa schodzili ze zdecydowanym prowadzeniem 5:1.

Kiedy wydawało się, że losy meczu są już przesądzone, w drugiej połowie na parkiecie zaczęła tworzyć się historia, która mogła się wydarzyć tylko w futsalu. Niespełna dwie minuty po wznowieniu gry drugą bramkę dla Red Devils na swoje konto zapisał Vitaly Kolesnik, który wykorzystał dobre dogranie od Sebastiana Wojciechowskiego. W 26. minucie bliski strzelenia bramki był Przemysław Laskowski, lecz jego uderzenie skutecznie wybronił były „Czerwony Diabeł” – Vladyslav Bondarenko. Chwilę później Ukrainiec musiał jednak wyciągać piłkę z siatki, po tym jak pokonał go Jakub Mączkowski.  Dwie minuty później bramkę kontaktową zdobył Łukasz Sobański i to, co wydawało się niemożliwe, zaczęło stawać się coraz bardziej realne. Po chwili emocje sięgnęły zenitu, gdy Jakub Mączkowski po raz drugi pokonał Bondarenkę, doprowadzając tym samym do wyrównania. 10 minut przed końcową syreną zawodnicy Red Devils, którzy przegrywali aż 1:5, strzelili bramkę na 6:5. Szóste trafienie chojniczan na swoje konto zapisał Yevhen Moroz. Niestety, ostatnie słowo w tym meczu należało do gospodarzy, którzy zdołali doprowadzić do wyrównania po bramce byłego zawodnika Red Devils – Piotra Papierowskiego.

Constract Lubawa 6:6 (5:1) Red Devils Chojnice 
Bramki: Jakub Raszkowski 4’17”; Daniel Sass 4’48”; Patryk Szczepaniak 6’40”; Vitaly Kolesnik (s) 15’47”; Piotr Papierowski 36’41” – Vitaly Kolesnik 13’45”, 31’46”; Jakub Mączkowski 26’01”, 29’19”; Łukasz Sobański 28’28”; Yevhen Moroz 32’05.

Red Devils: Werner (Czarnowski, Kartuszyński) – Prz. Laskowski, Mączkowski, Wojciechowski, Kolesnik – Moroz, Sobański, Mazurkiewicz, Kaczorowski, D. Laskowski, Kubiszewski.

Remis z wiceliderem powoduje, że na dwie kolejki przed końcem sezonu chojniczanie zachowują czteropunktową przewagę nad Constraktem Lubawa. Oznacza to, że awans „Czerwonym Diabłom” zagwarantują dwa punkty w meczach z KS-em Futsal Leszno i Teamem Unisław. Pierwsze z tych spotkań rozpocznie się już w najbliższą sobotę o 19:30. Miejmy nadzieję, że będziemy mogli po nim świętować awans do Futsal Ekstraklasy. Już teraz zapraszamy na trybuny!

Komentarze

komentarzy