Druga porażka w sezonie

Zawodnicy Red Devils w meczu 14. kolejki 1 ligi przegrali pierwszy wyjazdowy mecz w bieżącym sezonie. „Czerwone Diabły” uległy AZS-owi UW Warszawa 1:5 (1:1). 

Pierwsza część meczu nie zwiastowała wielkiej niespodzianki. Chojniczanie byli lepsi od swoich rywali, a w 14. minucie Vitaly Kolesnik piękną podcinką pokonał golkipera gospodarzy. Chwilę później do wyrównania doprowadzili jednak zawodnicy AZS-u UW. Po mocnym wstrzeleniu piłki w pole karne nogę dołożył Adam Grzyb, nie dając Michałowi Wernerowi szans na skuteczną interwencję.

W drugiej połowie w grze Red Devils widoczne było narastające zmęczenie, wynikające z okrojonej kadry, co w połączeniu z wielkim zaangażowaniem ze strony rywala okazało się być dla naszego zespołu zabójcze. Już w 23. minucie bramkarza „Czerwonych Diabłów” pokonał Radosław Marcinkowski, dobijając piłkę po uderzeniu swojego kolegi z zespołu. Kilka minut później wynik po szybkim kontrataku podwyższył Michał Klaus. W końcowej fazie meczu trener Andrzej Bianga zdecydował się na grę z wycofanym bramkarzem, która jednak przyniosła wynik odwrotny od zamierzonego i tuż przed końcową syreną do pustej bramki trafiali Dominik Majewski i Krzysztof Jarosz.

AZS UW Warszawa 5:1 (1:1) Red Devils Chojnice 
Bramki: Adam Grzyb 15’30”, Radosław Marcinkowski 22’44”, Michał Klaus 26’40”, Krzysztof Jarosz 39’07”, Radosław Majewski 39’24” – Vitaly Kolesnik 13’46”.

Red Devils: Werner, Kartuszyński – Prz. Laskowski, Kolesnik, Kubiszewski, Mączkowski (C) – Sobański, Moroz, Kaczorowski, Mazurkiewicz.

W dzisiejszym meczu zadebiutował Yevhen Moroz, zabrakło natomiast uczestnika EURO 2018 – Sebasitana Wojciechowskiego, kontuzjowanego Patryka Laskowskiego, chorego Dominika Laskowskiego, a z powodów osobistych nieobecny był Mariusz Kaźmierczak. Miejmy nadzieję, że nasi zawodnicy szybko wyciągną wnioski i wyrzucą z głów sobotnią porażkę, a już 11. lutego „Czerwone Diabły” w nieco mocniejszym składzie podejmą u siebie KS Futsal Oborniki w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Już teraz serdecznie zapraszamy na trybuny!

Komentarze

komentarzy