A jednak po nas coś zostanie…

Listopad to miesiąc, w którym w sposób szczególny wspominamy tych, których już wśród nas nie ma. Nie ma ich wśród nas, lecz nie umarła pamięć o nich. Przypominamy o osobach związanych z naszym klubem, które odeszły w ostatnich latach. 

Karol Ćwikliński zmarł 9 lipca 2008 roku. Miał zaledwie 16 lat, trenował w grupach młodzieżowych Red Devils. Był obiecującym bramkarzem, który wykazywał się dużym talentem. Zginął jadąc rowerem pod kołami rozpędzonego Opla Astry. Każdego roku rozgrywany jest cieszący się dużym zainteresowaniem turniej jego imienia.

Marcin „Hasan” Paprocki zmarł 27 grudnia 2008 roku. Był jednym z najwierniejszych kibiców Red Devils, Chojniczanki i reprezentacji Polski. Pomagał w trakcie meczów jako jedna z osób z obsługi technicznej. Zmarł w chojnickim szpitalu w konsekwencji obrażeń poniesionych po wypadku samochodowym, wracając z meczu reprezentacji Polski z USA.

Krzysztof „Jasiek” Jasiński zmarł 14 września 2010 roku. „Jaśka” nikomu ze światka polskiego futsalu nie trzeba przedstawiać. Była to jedna z ikon naszego sportu, futsalista kompletny. W naszym klubie wszyscy cieszyli się, iż udało się dopiąć transfer zawodnika takiej klasy. Pierwszy mecz i zarazem ostatni rozegrał w Chojnicach przeciwko swojej starej drużynie – Clearexowi Chorzów. Pomimo porażki 4:5 był najlepszym zawodnikiem na parkiecie, zdobywając dwie bramki dla Red Devils. Po meczu pod Włocławkiem jego samochód został staranowany przez TIR-a, a jeden z najwybitniejszych polskich futsalistów w historii po kilkugodzinnej walce o życie zmarł w pobliskim szpitalu.

Michał „Papier” Papierkiewicz zmarł w 22 września 2014. Był bramkarzem Red Devils od sezonu 2006/2007, gdy Czerwone Diabły wystartowały w ówczesnej III lidze. Z naszym klubem wywalczył awans do Futsal Ekstraklasy. W 2014 roku powrócił do naszego zespołu, lecz nie było mu dane po raz kolejny stanąć między słupkami bramki Red Devis.  Wraz ze swoją dziewczyną Natalią i trójką przyjaciół zginął na drodze krajowej numer 6 między Słupskiem i Lęborkiem.

W ostatnim czasie pożegnaliśmy także dwóch zasłużonych dla polskiego futsalu działaczy – śp. Jerzego Wojewódzkiego, który przyczynił się do wielkich sukcesów gliwickiego futsalu oraz śp. Marka Wiśniewskiego, który przez wiele lat działał m.in. w Marwicie Toruń, FC Toruń i Constrakcie Lubawa. Przez krótki czas był związany także z naszym klubem.

Cześć ich pamięci!

Komentarze

komentarzy